Płacisz Glovo 30% za gości, którzy i tak by do Ciebie przyszli

Prowizja platformy to uczciwa cena za nowego gościa. Za stałego, który mieszka trzy ulice dalej i zamawia co piątek, płacisz ją jednak przy każdym zamówieniu. Liczymy, ile to kosztuje, co mówią przepisy o danych, zgodach i cenach i jak przenieść stałych gości do własnego kanału.

Redakcja WP InPlate · 8 min czytania

Platforma dostawcza robi dla restauracji coś cennego: pokazuje ją ludziom, którzy jeszcze jej nie znają. Za takiego gościa prowizja to uczciwa cena. Kłopot w tym, że tę samą prowizję płacisz za pana Marka, który mieszka trzy ulice dalej, zamawia co piątek i zna Twoją kuchnię od lat. Nie znalazł Cię w aplikacji. Po prostu przyzwyczaił się w niej zamawiać.

Liczymy, ile kosztuje stały gość w aplikacji, co mówią przepisy o danych klientów, zgodach marketingowych i cenach w różnych kanałach i jak krok po kroku przenieść stałych gości do siebie, nie paląc mostów z platformą (źródła na końcu).

Ile kosztuje Cię stały gość w aplikacji

Prowizje platform to zwykle od kilkunastu do ok. 30% wartości zamówienia, a najwyższe są przy dostawie kurierem platformy. Zestawienie z czerwca 2026 roku podaje dla Glovo nawet 25–35%. Szczegóły i źródła zebraliśmy w artykule Prowizje Pyszne, Glovo, Uber Eats i Wolt.

Policzmy przykład. Stały gość zamawia dwa razy w miesiącu, średnio za 70 zł. To 24 zamówienia i 1 680 zł rocznie.

ProwizjaRocznie za jednego gościaRocznie za 30 takich gości
15%252 zł7 560 zł
25%420 zł12 600 zł
30%504 zł15 120 zł

To przykład, a nie średnia rynkowa. Dla porównania: we własnym kanale przy płatności kartą operator, np. Stripe, pobiera 1,5% + 1 zł, czyli 2,05 zł od zamówienia za 70 zł. Za 24 zamówienia to ok. 49 zł rocznie. Jeśli gość odbiera sam, nie ma kosztów dostawy. Jeśli dowozisz, policz je osobno, jak w artykule Własna dostawa czy platforma?. Własne liczby wpiszesz w kalkulatorze prowizji.

Ilu stałych gości masz na platformie

Polskich badań na ten temat nie znaleźliśmy, ale dane z USA dają punkt odniesienia. W ankiecie NCR Voyix opisanej w styczniu 2025 roku 58% klientów wolało zamawiać dostawę przez aplikację albo stronę restauracji (po 29%), a kolejne 15% telefonicznie. Najczęstszym powodem była wygoda (65%), potem łatwość dopasowania zamówienia (50%) i punkty lojalnościowe (36%).

Wniosek dla lokalu: wielu gości zamawia przez platformę nie dlatego, że ją woli, tylko dlatego, że nie zna wygodnej alternatywy. Żeby oszacować, ilu masz stałych gości:

  • Sprawdź panel partnera. Zakres danych, które dostajesz, platforma musi opisać w regulaminie (art. 9 rozporządzenia P2B, opisujemy go niżej).
  • Zapytaj kuchnię i kurierów. Zwykle dobrze znają adresy, pod które wożą co tydzień.
  • Policz zamówienia z najbliższej okolicy. Gość z sąsiedniej ulicy mógłby odebrać zamówienie sam, bez kuriera i bez prowizji.

Co mówi prawo: dane, zgody i ceny

Dane klientów z platformy

Rozporządzenie (UE) 2019/1150, zwane rozporządzeniem P2B, reguluje relacje platform z firmami, które przez nie sprzedają. Art. 9 wymaga, żeby platforma opisała w regulaminie, do jakich danych masz dostęp i na jakich warunkach, albo że nie masz dostępu wcale.

Nawet jeśli dostajesz imię, telefon i adres, to po to, żeby zrealizować zamówienie. RODO pozwala przetwarzać dane dalej tylko w sposób zgodny z celem, w którym je zebrano (art. 5 ust. 1 lit. b). Marketing bezpośredni może co prawda opierać się na prawnie uzasadnionym interesie (motyw 47 RODO), ale liczą się rozsądne oczekiwania klienta, a klient zamawiał przez platformę. Rozstrzyga jednak art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej, obowiązującego od 10 listopada 2024 roku. Zakazuje on wysyłania informacji handlowej, w tym marketingu bezpośredniego, przez telefon, SMS czy e-mail bez uprzedniej zgody odbiorcy. Taki marketing jest też czynem nieuczciwej konkurencji (art. 398 ust. 4).

W praktyce: nie wysyłaj SMS-a „zamawiaj u nas taniej” na numer z zamówienia z aplikacji. Gościa przekonasz w kanałach, które należą do Ciebie.

Niższe ceny we własnym kanale

Część platform ogranicza partnerom możliwość oferowania lepszych warunków w innych kanałach. Art. 10 rozporządzenia P2B nie zakazuje takich ograniczeń, ale wymaga, żeby platforma wpisała je do regulaminu razem z uzasadnieniem: głównymi powodami ekonomicznymi, handlowymi lub prawnymi. Uzasadnienie ma być łatwo i publicznie dostępne.

Takie klauzule nazywa się klauzulami parytetu cenowego. We wrześniu 2024 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w sprawie Booking.com (C-264/23), że klauzule parytetu, także te „wąskie”, dotyczące tylko własnych kanałów sprzedawcy, nie są co do zasady „ograniczeniami akcesoryjnymi”. Trybunał zaznaczył, że nie wykazano, by były „obiektywnie niezbędne”. Ich zgodność z prawem konkurencji ocenia się więc w konkretnej sprawie. Wyrok dotyczył rezerwacji hoteli, nie dostaw jedzenia.

Praktyczna rada: przeczytaj regulamin i umowę z platformą. Jeśli zawiera ograniczenie cenowe, przekonuj gości wygodą i dodatkami zamiast niższą ceną.

Promocje we własnym kanale

Jeśli kusisz gości rabatem, pamiętaj o przepisach o cenach, które opisaliśmy w artykule Omnibus w gastronomii:

  • Kod „−10% na pierwsze zamówienie na stronie”, którym gość obniża cenę dowolnie wybranych dań, to według UOKiK kod koszykowy. Nie wymaga podawania najniższej ceny z 30 dni, ale UOKiK ostrzega, że zbyt częste takie kody mogą zostać uznane za obchodzenie przepisów.
  • Porównanie cen w różnych kanałach, np. „u nas taniej niż w aplikacjach”, UOKiK uznaje za dopuszczalną formę promocji. Musi być prawdziwe, a jeśli dodasz elementy obniżki, np. przekreślenie czy „−20%”, podajesz też najniższą cenę z 30 dni.
  • „Napój gratis przy odbiorze” musi być naprawdę gratis (art. 7 pkt 20 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym).

Jak przenieść stałych gości krok po kroku

  1. Zbuduj kanał równie wygodny jak aplikacja. Menu ze zdjęciami, płatność online, wybór godziny odbioru i dane, które zapamiętują się na następny raz. Wygoda to powód numer jeden, dla którego ludzie wolą jeden kanał od drugiego. Jak uruchomić zamówienia na stronie, opisaliśmy w artykule Zamówienia online na własnej stronie restauracji.
  2. Bądź tam, gdzie gość Cię szuka. W Profilu Firmy w Google dodaj link w sekcji „Zamawianie jedzenia” albo „Odbiór i dostawa” i oznacz go jako preferowany. Google pozwala dodać do 10 linków w każdej kategorii. Ten sam link umieść w opisie profilu na Instagramie i Facebooku i jako główny przycisk na stronie.
  3. Mów do gości, których widzisz. Kod QR na stolikach, przy kasie i na paragonie, naklejka na torbach z własnych zamówień. Zanim dołożysz ulotkę do zamówienia z aplikacji, sprawdź, czy pozwala na to umowa z platformą.
  4. Daj powód do zmiany. Odbiór bez czekania na wybraną godzinę, danie dostępne tylko w zamówieniach bezpośrednich, karta z pieczątkami, kod na pierwsze zamówienie, a jeśli umowa na to pozwala, niższa cena.
  5. Od pierwszego zamówienia zbieraj zgody. Niezaznaczone pole, jasna treść („Chcę dostawać e-mailem informacje o nowych daniach i promocjach”) i łatwa rezygnacja. Według art. 398 ust. 2 Prawa komunikacji elektronicznej zgodą jest też podanie adresu e-mail po to, żeby dostawać na niego informacje handlowe.
  6. Nie znikaj z platform z dnia na dzień. Zostaw je jako kanał dla nowych gości. Co miesiąc sprawdzaj, jaki procent zamówień przychodzi bezpośrednio, i obserwuj, czy rośnie.

Czego nie robić

  • Nie pisz do klientów z aplikacji SMS-ów, e-maili ani wiadomości bez ich zgody.
  • Nie obiecuj „najtaniej”, jeśli to nieprawda w każdym kanale i dla każdego dania.
  • Nie chowaj dopłat. UOKiK przypomina, że opłaty za opakowanie czy serwis trzeba podać jasno przed złożeniem zamówienia, także we własnym kanale.
  • Nie zmuszaj do zakładania konta. Gość, który ma przejść z aplikacji, nie chce wypełniać formularza z hasłem.

Jak WP InPlate pomaga przenieść stałych gości

WP InPlate to system zamówień na Twojej stronie WordPress. Nie pobiera prowizji od zamówień, a zamówienia i dane klientów zostają w Twojej bazie. Dla stałych gości przydają się zwłaszcza:

  • Odbiór, dostawa i zamówienia przy stoliku. Gość wybiera godzinę odbioru, a dostawa działa w Twoich strefach, z Twoją opłatą i minimum zamówienia. Przy stoliku zamawia przez kod QR.
  • Konto bez hasła. Gość loguje się 6-cyfrowym kodem z e-maila, zapisuje do 10 adresów, a przy kolejnym zamówieniu formularz wypełnia się sam. Zamówienie bez konta jest zawsze możliwe.
  • Zgody marketingowe pod kontrolą. Własne zgody, np. na newsletter, pokazujesz niezaznaczone przy zakładaniu konta albo przy każdym zamówieniu. System zapisuje wersję treści i eksportuje listę do CSV, a gość z kontem może wycofać zgodę w swoim profilu. Wiadomości wysyłasz własnym narzędziem.
  • Kody rabatowe, np. na pierwsze zamówienie, jako kupony WooCommerce.

Licencja kosztuje 589 zł rocznie + VAT albo 58,99 zł miesięcznie + VAT, niezależnie od liczby zamówień. Opłaty za płatności online pobiera operator płatności. Zobacz, jak działa menu online, policz swoją sytuację w kalkulatorze prowizji i sprawdź WP InPlate przez 30 dni za darmo, bez karty.

Podsumowanie

Platforma opłaca się przy nowych gościach, ale stały gość zamawiający w aplikacji kosztuje Cię nawet kilkaset złotych prowizji rocznie. Przenieś go do własnego kanału, który jest równie wygodny i daje coś więcej. Nie pisz do klientów z aplikacji bez zgody, sprawdź w regulaminie platformy ograniczenia cenowe i zbieraj zgody od pierwszego zamówienia. Platformę zostaw jako kanał dla nowych gości.

Źródła