Omnibus w gastronomii: Unia odpuściła restauracjom, Polska nie

Unijny przepis o najniższej cenie z 30 dni dotyczy tylko towarów, ale polska ustawa objęła też usługi, więc każde danie w restauracji. Wyjaśniamy, kiedy przy promocji trzeba podać najniższą cenę z 30 dni, jak ją liczyć przy happy hours i kodach rabatowych i ile kosztuje błąd.

Redakcja WP InPlate · 14 min czytania
Pizza z kurczakiem, ananasem i czerwoną cebulą pokrojona na kawałki

Przekreślona cena przy burgerze, „−20% na pizze we wtorki”, happy hours przy barze. Dla gościa to zwykła promocja, a dla prawa „informacja o obniżeniu ceny usługi”. Od 1 stycznia 2023 roku taka informacja ma w Polsce obowiązkowy dodatek: najniższą cenę z 30 dni przed obniżką.

Ciekawostka na początek: unijny przepis o najniższej cenie, wprowadzony dyrektywą Omnibus, restauracji nie obejmuje. Dotyczy towarów, a posiłek w lokalu to usługa. Polska poszła dalej niż Bruksela i objęła nim także usługi, więc obowiązek ma każda pizzeria, kawiarnia, bar i food truck. Wyjaśniamy, co mówią przepisy, jak czytają je UOKiK, Komisja Europejska i Trybunał Sprawiedliwości UE i co z tego wynika dla Twojego menu (źródła na końcu).

Skąd się wziął Omnibus i dlaczego dotyczy restauracji

„Omnibus” to potoczna nazwa dyrektywy (UE) 2019/2161 z 27 listopada 2019 roku. Jak autobus, który wiezie wielu pasażerów, zmieniła naraz cztery dyrektywy konsumenckie. Do dyrektywy 98/6/WE o podawaniu cen dodała art. 6a:

W każdym ogłoszeniu o obniżce ceny podaje się wcześniejszą cenę stosowaną przez podmiot gospodarczy przez określony okres przed zastosowaniem obniżki ceny.

„Wcześniejsza cena” to najniższa cena z co najmniej 30 dni przed obniżką. Chodzi o koniec fałszywych promocji: sklep nie może już podnieść ceny tuż przed Black Friday, a potem ogłosić „−50%”. Komisja Europejska pisze jednak w wytycznych, że dyrektywa o podawaniu cen dotyczy towarów i „nie ma zastosowania do usług”. Danie przygotowane w restauracji to usługa, tak samo jak w VAT.

Polska wdrożyła Omnibus z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ustawą z 1 grudnia 2022 roku (Dz.U. 2022 poz. 2581). Zmieniła ona ustawę o informowaniu o cenach towarów i usług (tekst jednolity: Dz.U. 2023 poz. 168), której art. 4 ust. 2 brzmi:

W każdym przypadku informowania o obniżeniu ceny towaru lub usługi obok informacji o obniżonej cenie uwidacznia się również informację o najniższej cenie tego towaru lub tej usługi, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.

Różnicę robią dwa słowa. „Lub usługi” obejmuje gastronomię, a „informowania” zamiast „ogłoszenia” obejmuje więcej form komunikacji. Prezes UOKiK w wyjaśnieniach do przepisów podkreśla, że „ustawodawca zdecydował się na objęcie regulacją nie tylko towarów, ale także usług”, i jako przykład wymienia wprost przygotowanie posiłku.

Akt prawnyCo z niego wynika dla lokalu
Dyrektywa (UE) 2019/2161 (Omnibus)Najniższa cena z 30 dni przy obniżce towarów (art. 6a dyrektywy 98/6/WE), nowe zasady dla opinii klientów
Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. 2023 poz. 168), art. 4–7Obowiązek dla towarów i usług, wyjątki, reklama, kary Inspekcji Handlowej
Rozporządzenie w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług (Dz.U. 2022 poz. 2776)Gdzie i jak pokazać cenę i obniżkę, cennik w lokalu (§ 9)
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. 2023 poz. 845)Promocje wprowadzające w błąd, „gratis”, opinie klientów
Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. 2025 poz. 1714)Kary Prezesa UOKiK do 10% obrotu

Kiedy informujesz o obniżce, a kiedy nie

Obowiązek powstaje dopiero wtedy, gdy obniżkę komunikujesz. Jeśli po cichu zmienisz cenę w karcie z 32 na 29 zł, nie musisz robić nic więcej. UOKiK: „samo zmniejszenie ceny, bez zwracania na to uwagi konsumentów (prezentowanie jednej ceny), nie tworzy po stronie przedsiębiorców dodatkowych obowiązków informacyjnych”.

Informacją o obniżce jest za to prawie każdy sygnał „teraz taniej”: słowa „promocja”, „okazja”, „rabat”, „taniej o…”, znak „−20%”, przekreślona cena, kolor, którym zwykle oznaczasz promocje, albo zestawienie ceny wyższej z niższą. Także w reklamie radiowej. Przykłady z wyjaśnień UOKiK przełożyliśmy na język gastronomii:

KomunikatNajniższa cena z 30 dni?Dlaczego
„Margherita −20%” albo przekreślona cena w menuTakKlasyczna informacja o obniżce
Niższa cena w karcie, bez żadnego oznaczeniaNieNie informujesz o obniżce
Zestaw lunchowy za 29 zł, bez „taniej” i przekreśleńNieTo zwykła cena zestawu
„Druga pizza 50% taniej”TakObniżasz cenę konkretnego produktu
„Kup dwie pizze, trzecia gratis”NieOferta wiązana, cena żadnej pizzy nie spada
„Kup trzy piwa, zapłacisz 30 zł za całość”NieCena za komplet
Kod „PIZZA15” na wszystkie pizze ogłoszony na InstagramieTakKod na konkretną grupę produktów
Kod „−10 zł na pierwsze zamówienie” na dowolne daniaNieKod koszykowy, produkty wybiera klient
„−20% na desery dla członków klubu”TakRabat lojalnościowy na grupę produktów
Karta z pieczątkami: co dziesiąta kawa gratisNieNagroda za wcześniejsze zakupy
„Najlepsze ceny w mieście”NieOgólne hasło, nie obniżka

Trzy zastrzeżenia:

  • „Gratis” musi być naprawdę gratis. Art. 7 pkt 20 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym zakazuje tego słowa, jeśli klient musi za produkt cokolwiek zapłacić, poza bezpośrednim kosztem odbioru lub dostawy.
  • Kody koszykowe to nie furtka. UOKiK ostrzega, że częste kody „na najbliższe zamówienie” mogą działać jak stała promocja „na wszystko” i zostać uznane za obchodzenie przepisów.
  • Zestaw „taniej o 8 zł niż osobno” mówi językiem obniżki. Bezpieczniej podać samą cenę zestawu albo dodać najniższą cenę z 30 dni.

Jak liczyć najniższą cenę z 30 dni

  1. Okres to 30 dni kalendarzowych przed pierwszym dniem, w którym można kupić taniej. Nie przesuwa się, dopóki promocja trwa na tych samych warunkach, nawet dłużej niż 30 dni.
  2. Liczy się każda cena, w której oferowałeś danie, także z wcześniejszych promocji, nawet jednodniowych i godzinowych, i nawet jeśli nikt nie kupił. Także z rabatów dla części gości: według UOKiK cena z promocji tylko dla pań na Dzień Kobiet staje się punktem odniesienia dla kolejnych obniżek dla wszystkich.
  3. Każdy kanał sprzedaży osobno, jeśli ceny różnią się np. w lokalu i w aplikacji. Z komunikatu musi wtedy wynikać, którego kanału dotyczy obniżka.
  4. Procent liczysz od najniższej ceny z 30 dni. 26 września 2024 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w sprawie C-330/23 Aldi Süd, że obniżka ogłaszana procentem albo hasłem w rodzaju „okazja cenowa” „powinna zostać ustalona na podstawie najniższej ceny stosowanej przez podmiot gospodarczy w okresie nie krótszym niż 30 dni przed zastosowaniem obniżki ceny”.

Jak to działa, pokażemy na przykładzie burgera w lokalu „Moje bistro”:

OkresCena burgera
1–20 września32 zł
21–25 września (burger tygodnia)26 zł
26 września – 9 października32 zł
od 10 października: „promocja −20%”25,60 zł

Najniższa cena z 30 dni przed 10 października to 26 zł z „burgera tygodnia”. Względem niej obniżka wynosi 1,5%, a nie 20%. Prawidłowo: „25,60 zł, najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 26,00 zł”. Możesz dodać „cena regularna: 32,00 zł” i procent względem niej, ale UOKiK wymaga, żeby obie ceny odniesienia i oba procenty były pokazane równorzędnie: tą samą czcionką, wielkością i kolorem.

Tak samo przy promocjach kroczących. Deser za 20 zł potaniał do 16 zł, a potem do 12 zł. Druga obniżka to −25% od 16 zł, a nie −40% od 20 zł.

Jak to podpisać i gdzie postawić

Cenę odniesienia podpisz „najniższa cena z 30 dni przed obniżką” albo równoznacznie, np. „najniższa cena w ciągu 30 dni przed obniżką”. UOKiK odrzuca „cenę referencyjną”, „cenę omnibus”, „było”, sam symbol, a nawet „najniższą cenę z ostatnich 30 dni”. Skrót „najniższa cena” wolno stosować tylko tam, gdzie brakuje miejsca, np. na liście dań w aplikacji, jeśli pełny opis jest łatwo dostępny na karcie dania.

Informacja ma stać tuż obok ceny promocyjnej, pod nią albo nad nią. Plakat przy kasie i gwiazdka z wyjaśnieniem na dole strony nie wystarczą.

Nowe danie, sezonowa karta i ciastka po 18:00

  • Nowe danie. Jeśli jest w karcie krócej niż 30 dni, podajesz najniższą cenę od dnia wprowadzenia (art. 4 ust. 3 ustawy).
  • Danie sezonowe. Zupa dyniowa, która wraca po przerwie dłuższej niż 30 dni, przez pierwsze 30 dni liczy się od powrotu. Tydzień przerwy z braku składnika niczego nie zmienia.
  • Promocja na otwarcie. Nie ogłosisz obniżki ceny, która nigdy nie obowiązywała. Możesz za to podać cenę nadchodzącą z datą, np. „na otwarcie 25 zł, od 1 grudnia 32 zł”, bez przekreśleń i procentów.
  • Ciastka i kanapki z witryny. Przy towarach, które szybko się psują, podajesz „cenę przed obniżką”, czyli cenę sprzed pierwszej obniżki, bez liczenia 30 dni (art. 4 ust. 4). Rogaliki wieczorem za pół ceny mieszczą się w wyjątku.

Ten wyjątek ma wyraźną granicę. UOKiK pisze, że „towar szybko psujący się (np. gotową kanapkę) należy odróżnić od usługi przygotowania i dostawy jedzenia (danie przygotowywane na zamówienie przez restaurację)”. Pizza upieczona o 21:00 taniej to nie rogalik z witryny: obowiązuje reguła 30 dni.

Happy hours: najtrudniejszy przypadek

Happy hours to obniżka, bo cała ich komunikacja mówi „teraz taniej”. Kłopot w tym, że wracają codziennie.

Weźmy burgera za 30 zł, który od poniedziałku do piątku w godzinach 15–17 kosztuje 24 zł. Według UOKiK dla najniższej ceny „nie ma przy tym znaczenia, jak długo dany towar lub usługa były oferowane w danej cenie (np. promocje jednodniowe, godzinowe)”. Komisja Europejska dodaje, że najniższa cena „obejmuje wszelkie poprzednie »obniżone« ceny w tym okresie”.

We wtorek o 15:00 najniższa cena z 30 dni to więc 24 zł z poniedziałku. Gość widzi cenę 24 zł i obok niej „najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 24,00 zł”. Wygląda to mniej efektownie, ale jest zgodne z przepisami. Po wyroku w sprawie Aldi Süd także procent liczy się od tej ceny, a od niej obniżka wynosi zero. Duże „−20%” policzone od 30 zł to przy codziennych happy hours najbardziej ryzykowny element komunikatu.

Co możesz zrobić:

  • Pokaż trzy ceny, równie czytelne: „24 zł w happy hours, najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 24 zł, cena regularna: 30 zł”. Podobny wzór dla częstych promocji podaje Komisja Europejska.
  • Mów o godzinach i cenie, nie o procentach: „Burgery za 24 zł od 15:00 do 17:00”, z najniższą ceną z 30 dni.
  • Zmieniaj kategorie. Gdy happy hours obejmują w październiku burgery, a w listopadzie pizze, w dniu startu każdej kategorii najniższą ceną z 30 dni jest zwykle cena regularna. Wtedy obniżka jest prawdziwa i możesz podać procent.

Można też próbować innych interpretacji: że stałe happy hours to jedna trwająca promocja albo osobna „usługa popołudniowa”, tak jak UOKiK pozwala traktować nocleg w weekend jako inną usługę niż w tygodniu. Ani UOKiK, ani sądy nie wypowiedziały się jednak o codziennych happy hours w gastronomii. To argumenty do rozmowy z prawnikiem, a nie gotowa furtka.

Gdzie musi się pojawić informacja

Najniższą cenę podajesz w tym samym miejscu i czasie, w którym informujesz o obniżce konkretnego dania. Art. 4 ust. 5 ustawy stosuje te zasady także do reklamy z ceną, a § 3 rozporządzenia dopuszcza wywieszkę w formie wyświetlacza, czyli np. ekran z menu nad ladą.

  • Karta, tablica, ekran TV: linia z najniższą ceną obok ceny promocyjnej.
  • Menu online i aplikacja: przy daniu na liście i na karcie dania, a przy kodzie rabatowym najpóźniej po jego wpisaniu.
  • Social media, Google, ulotki: post o konkretnym daniu z ceną promocyjną musi mieć najniższą cenę z 30 dni. Ogólne „−20% na pizze we wtorki” jej nie wymaga, ale musi się ona pojawić w menu przy każdej pizzy z rabatem.
  • Platformy dostawcze: według UOKiK platforma, która daje narzędzia do pokazywania obniżek, odpowiada za ich zgodność z prawem. Jeśli o rabacie piszesz sam, np. w opisie dania, odpowiadasz wyłącznie Ty.

Kary: kto kontroluje i ile to kosztuje

Inspekcja Handlowa nakłada karę do 20 000 zł, a gdy naruszenie powtórzy się co najmniej trzy razy w ciągu 12 miesięcy, do 40 000 zł (art. 6 ustawy o informowaniu o cenach). W kontroli opublikowanej w czerwcu 2025 roku inspektorzy sprawdzili 626 lokali i nieprawidłowości znaleźli w 75%, najczęściej w informacji o cenach (354 lokale). Wydali 163 decyzje z karami na łącznie 177 750 zł, średnio ok. 1 100 zł (nasze wyliczenie). W pierwszej połowie 2026 roku nieprawidłowości miało 80% z 317 skontrolowanych lokali. Kontrole dotyczą wszystkich zasad podawania cen, nie tylko Omnibusa.

Prezes UOKiK może nałożyć karę do 10% obrotu, gdy praktyka narusza zbiorowe interesy konsumentów (art. 24 i art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów). W styczniu 2026 roku ogłosił nieprawomocne kary dla Zalando (30,9 mln zł) i Temu (5,9 mln zł), m.in. za brak lub błędne wyliczanie najniższej ceny z 30 dni i liczenie rabatów od ceny regularnej.

Gość przy wątpliwości co do ceny może żądać ceny dla siebie najkorzystniejszej (art. 5 ustawy o informowaniu o cenach), a przy nieuczciwej praktyce m.in. obniżenia ceny (art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Gdy zarzut dotyczy wprowadzania w błąd, to lokal musi udowodnić, że działał uczciwie (art. 13). Dlatego warto mieć historię cen.

Omnibus to nie tylko ceny: opinie gości

Dyrektywa zmieniła też przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych. Dla lokalu liczą się trzy:

  • Jeśli pokazujesz opinie gości na stronie lub w aplikacji, napisz, czy i jak sprawdzasz, że pochodzą od klientów (art. 6 ust. 4 pkt 7 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym).
  • Zapewnianie, że opinie są od klientów, bez rozsądnej weryfikacji, jest zakazane w każdych okolicznościach (art. 7 pkt 25).
  • Tak samo zamieszczanie i zlecanie fałszywych opinii albo zniekształcanie prawdziwych (art. 7 pkt 26), np. kupowanie opinii o lokalu w Google.

Zanim zajmiesz się promocjami: cennik w lokalu

Najwięcej uchybień w kontrolach dotyczy podstaw: w 2026 roku w 60% przypadków brakowało cennika albo ilości dania lub napoju. § 9 rozporządzenia wymaga cennika z pełną nazwą dania i ilością, do której odnosi się cena, dostępnego przed złożeniem zamówienia i wywieszonego w lokalu albo przed nim. UOKiK przypomina też, że dopłaty, np. za serwis czy opakowanie na wynos, trzeba podać jasno przed zamówieniem, a gramatura dotyczy dania po przygotowaniu.

Checklista przed najbliższą promocją

  1. Sprawdź, czy komunikat to obniżka: procent, przekreślenie, „promocja”, „taniej”.
  2. Ustal najniższą cenę z 30 dni przed startem, z poprzednimi promocjami i happy hours.
  3. Policz procent od tej ceny, nie od regularnej.
  4. Podpisz ją „najniższa cena z 30 dni przed obniżką” i postaw tuż przy cenie promocyjnej.
  5. Powtórz to wszędzie: w karcie, na tablicy, na ekranie, na stronie, na platformach i w poście.
  6. Przy nowym daniu podaj najniższą cenę od wprowadzenia, przy rogalikach z witryny cenę przed obniżką.
  7. Przechowuj historię cen na wypadek kontroli albo reklamacji.

Jak WP InPlate pilnuje najniższej ceny z 30 dni

W Omnibusie najtrudniejsze nie jest dopisanie linijki, tylko pamięć: ile kosztowało każde danie i każdy rozmiar we wszystkich promocjach i oknach happy hours z ostatnich 30 dni. W papierowej karcie i w arkuszu łatwo o pomyłkę.

Jeśli przyjmujesz zamówienia online przez WP InPlate, ten rachunek robi system:

  • Prowadzi własną historię cen każdego produktu i rozmiaru. Zapisuje zmiany z panelu managera, z WooCommerce, z importu i z zaplanowanych promocji, a raz dziennie sprawdza, czy żadna nie umknęła.
  • Pokazuje „Najniższa cena z 30 dni przed obniżką” w oknie dania przy każdym produkcie w promocji, a na karcie w menu i w produktach powiązanych zawsze, gdy pokazują obniżkę.
  • Wlicza happy hours: ceny z wcześniejszych okien, na każdym kanale sprzedaży.
  • Nie ogłasza obniżki bez historii cen. Gdy system nie zna najniższej ceny z 30 dni, gość widzi samą aktualną cenę, a rabat w koszyku działa normalnie.

Happy hours ustawiasz w panelu managera: dni, godziny, kategorie lub dania i kanały (stolik QR, na miejscu, odbiór, dostawa). Ceny w menu zmieniają się same o godzinie startu i końca okna, bez odświeżania strony.

Za zgodność promocji z prawem zawsze odpowiada sprzedawca, więc decyzja, jak komunikujesz rabat, należy do Ciebie. Informację o najniższej cenie WP InPlate pokazuje w menu online, a nie na ekranach TV: jeśli oznaczasz tam promocję, dopisz ją sam. Szczegóły są w dokumentacji: Promocje, Omnibus i happy hours. Zobacz też, jak działa menu online, i sprawdź WP InPlate przez 30 dni za darmo.

Podsumowanie

Unijny przepis o najniższej cenie z 30 dni restauracji nie dotyczy, ale polska ustawa objęła też usługi. Każda informacja o tańszym daniu, w karcie, w internecie czy w reklamie, wymaga więc podania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, a procent liczy się od tej ceny. Najwięcej pułapek kryją codzienne happy hours, rabaty dla stałych gości i kody na konkretne dania, a proste oferty w rodzaju „trzecia pizza gratis” tego obowiązku nie mają.

Źródła